niedziela, 2 stycznia 2011

2011

Jeżeli jaki Sylwester, taki cały rok, tzn. że 2011 przyniesie mi sporo czasu wśród cudzych pieniędzy, kwiaty we włosach (sztuczne), ból kolana i zdecydowanie zbyt trzeźwą trzeźwość umysłu, a na sam koniec kokosa. Czarujące perspektywy.

A Was co czeka w tym nowym, ledwo raczkującym roku?
Niezależnie od tego, czy sylwestrowa noc obiecała Wam miesiące pełne śmiechu i zabawy albo spokojne i relaksujące, czy może lekko rozmyte, spożytkowane zagłębianiem tajemnic armatur łazienkowych - to by była niezła prognoza dla hydraulików - ja chciałabym jeszcze od siebie dołożyć krótkie życzenia ze szczerego serca.

Żeby wszystkie drogi prowadziły nie tylko do Rzymu, ale innych miejsc, w których chcecie się znaleźć.
Żeby wszelkie lęki, jęki i nerwy pierzchały precz, porażone siłą i godnością Waszego spokoju, niczym jak u tego kwiatu lotosu na tafli jeziora.
Żeby miłość nie bledła, przyjaźń nie uczyła kłamstw, a wrogowie emigrowali.
A rok 2011 był tylko lepszy, niż poprzedni.

I na zakończenie cytując mojego byłego wykładowcę, "proszę państwa, przede wszystkim proszę zachować spokój, zdrowie jest najważniejsze".

7 komentarze:

tamaryszek pisze...

Ale sobie piękną książkę poczytujesz...

Liritio,nie przyjmuję do wiadomości tej wróżby z fusów (nie chcę repliki Sylwestra!)

Ale mam nadzieję na upodobnienie się do kwiatu lotosu. Powalająca siła spokoju, pewności siebie, czaru osobistego,...no niewzruszoność i moc. Żadnego pierzchania w panice i poczucia winy, gdy nie nadążam.

Ej,ze szczerego serca: Wszystkiego, Co Dobre. :)

marpil pisze...

Liritio droga - ja Ci życzę, żebyś w każdym dniu znalazła jakąś rzecz, którą warto zapisać na kolorowym papierze, poskładać w samolot i puścić w niebo, dla uczczenia, dla pamiętania, dla niezapominania.
Pięknego roku :-)))

Skarletka pisze...

Bardzo podoba mi się zdanie wypowiadane przez Twojego wykładowcę - ma rację! Dlatego zdrowia i spokoju Ci życzę :)

Anna pisze...

Najpiękniejsze życzenia na Nowy Rok!!

liritio pisze...

Tamaryszku, owszem, książkę piękną - ale powoli się ją czyta (mnie znaczy...)
A co do wróżby z fusów, masz szczęście, ze mnie wróżka Sybilla żadna i tylko odpowiednie Sylwestry pozwalam przekładać na cały rok :)
Dziękuję za piękne życzenia blogowe i tu w komentarzu, wszystkiego najlepszego Tamaryszku słodki :)

Marpil, ojeja, to dużo tego kolorowego papieru muszę nabyć :) Dziękuję i niewątpliwie nawzajem :))

Skarletko, Anno, Wam również życzę pięknego roku, pełnego spełnionych marzeń i wszystkiego co dobre, w dużej ilości :)

Malwina pisze...

Dziewczyno, jak Ty lekko i z humorem piszesz :) Na pewno będę do Ciebie zaglądać, przyjemnie się czyta :)
Pozdrawiam :)

liritio pisze...

Malwino, dziękuję, to spory komplement :) mam nadzieję, że z czasem nie zmienisz zdania :)

Prześlij komentarz